|
Moje serce obawia się cierpienia.
Powiedz mu, że strach przed cierpieniem, jest straszniejszy niż samo cierpienie.
I że żadne serce nie cierpiało nigdy gdy sięgało po swoje marzenia bo każda chwila poszukiwań jest chwilą spotkania z Bogiem i Wiecznością.
ALCHEMIK
poniedziałek, 22 marca 2010
Ileż to stresów spotkało mnie tego weekendu... i nie żałuję, bo wprowadza to we mnie teraz multum pozytywnej energii i mogłabym góry przenosić, ale.... JESTEM LENIWA!! Przez małe zielone ptaszysko obeszłam w deszczu prawie całe miasto... uciekałam przed 'krawężnikami' którzy tylko czekali, by złapać mnie na gorącym uczynku-konkretnie na rozwieszaniu ogłoszenia o zagubionym samcu Aleksandretty Obrożnej...Gdyby chociaż jeden przyczepił się tak jak do mojego brata, dostałby w papę! No i oczywiście dzień wcześniej spędzony na byciu małą ofiarą spisku szaleńca, który mimo mojej woli kazał mi spać na zimnej ziemi ze związanymi rękami-ale cóż, rodziny się nie wybiera-miejmy nadzieje, że nie odziedziczę zachowań po moim cudownym 'ojczulku'... Ale było mineło i to jest najważniejsze! Dzisiejszy dzień jest z pod znaku Euforycznej Rozpusty... Żałuję tylko, że przez to całe czekanie na wieści o małym zielonym draniu, spóźniłam się na spotkanie z Moim Skarbem...jakieś dobre 5h...kurwa,(pierwszy raz używam takich słów pisząc pamiętnik! :O )...jeśli ten mały ćwok znowu będzie zajmować mi tyle czasu to zrobię z niego zielony rosół!! (mimo swojego wegetarianizmu)... Dzisiaj znowu będzie Srebrna brzytwa... Ale przynajmniej wiem, że...cholera, żadne esemesy nie dają mi tyle radości co spotkanie z Nim!!
środa, 17 marca 2010
Dzisiejszy dzień stoi właśnie pod takim znakiem.
Najpierw był strach przed spotkaniem się z nim (dniem). Później nagły błysk, ostrza który mnie ożywił niestety na krótko... A na koniec, powolne pozbywanie się tego krótkiego krwią czerwoną płynącego tchu...kolejne chwile spędzone bez swojej Miłości zaraz po zamknięciu się drzwi windy... i ten wolny spływ na najniższy poziom...z powrotem do ciemni... Tak się nie da, czy to Tęsknota robi ze mnie wariatkę? Czy przywiązanie? Tęsknie!...i idę do swojej nory pozbyć się negatywnych emocji, ale czy wystarczy mi ich siła żeby stworzyć coś wartego tego wewnętrznego cierpienia?...nie sądzę-zobaczymy... ...jak to jest, że kiedy już tam idę czuję, że niedługo się rozstaniemy-czemu myślę o tym, że to się stanie, zamiast trwać w danej chwili...chciałabym nie myśleć i nie musieć martwić się momentem rozstania... CZEKAM NA TAKI DZIEŃ! ps:Pewien strach przed odrzuceniem nawet nie wartych przygarnięcia ludzi, sprawia, że nie chcę by źle o mnie myśleli-choć wiem, że mają tarczę do gry w rzutki na moich plecach! Czyżbym była zbyt uprzejma dla swych wrogów i tych którzy chcą mnie sprowadzić na dno? Coma - Leszek Żukowski Bo Miłość jest Srebrem...lecz Tęsknota Srebrną Brzytwą!
czwartek, 11 marca 2010
Jestem...Spojrzałam na moje dawne osobowości na ich przeszłość...
Jest we mnie smutek i podupadłość...
Była rozmowa, która mogła nastąpić lub też nie nastąpić wcześniej...
Jest Przyjaciel, Mężczyzna...?...którego chcę znać, ale nie mogę...bo moje emocje są źle odczytywane...
Jest Krzywda jaką mu sprawiłam i jakiej żałuję, bo moje życie chyba po to stworzone by ranić i gnić, do śmierci...
Jest uczucie, niezrozumiałe i nieodpowiednie do oddania się...
Są codzienne poranne paranoje, Paraliże przysenne, Halucynacje za dnia bez odurzenia, Głosy w głowie, czy może poza nią...teoretycznie nieistniejące ale słyszalne...
Strach przed obserwującymi, szpiegującymi, za oczami które są lecz ich nie widzę...
Nie wiem...może to Schizofrenia, może Borderline, Psychoza Maniakalna, na pewno jest Dużo Lęków i Mania Prześladowcza!
A może ktoś to nazwie Hipohondrią względem chorób psychicznych...
Boję się swojego 'JA'...
Ale TY...Który rzuciłeś moją zawleczkę od piwa na schody-PAMIĘTAJ!
Moja propozycja jest wciąż aktualna, jeśli jesteś w stanie przertwać przy tak niepokojącej osobie-Nie skrzywdzę, Nie zdradzę!
Mój Respiratorze!
WYJDŹ ZA MNIE!!
sobota, 28 czerwca 2008
Wszystko tak skomplikowane w pożądaniu nie da się ułożyć w jeden dosłowny tekst...Pożądanie to chwila by całym ciałem poczuć duszę!...
Wszystko tak skomplikowane w pożądaniu nie da się ułożyć w jeden dosłowny tekst...Pożądanie to chwila by całym ciałem poczuć duszę!...
czwartek, 28 lutego 2008
Dwa fronty, oba przyjazne dla Ciebie. Walczące przeciwko sobie. W którą stronę zwrócić głowę by nie zostać zranionym. Odłamki lecące nad Twoją głową. Nie ważne kto wygra, ważne to czy oboje zostaną przy życiu.
Żal za...popełnione, zbrodnie nieznane dla sprawcy, znane dla ofiary. Żal za smutki niewiernych, którzy umierali. Żal za nie dopełnione zemsty, które czekają w otchłaniach rozpaczy zmarłych. Kolejne dni będą czekaniem dla ofiar, by w ogniu piekielnym dopełnić czasu. By czekanie nie stało się wiecznym pokutowaniem.
wtorek, 26 lutego 2008
Co zrobić by nie popełnić zbrodni po raz kolejny. Uwiązać się kajdanami? Zostawić wszystko? Działać? A co kiedy nie potrafi się podjąć decyzji, bo nie zna się powodów zbrodni?
niedziela, 24 lutego 2008
|
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Akcja-integracja
Majne Art Convent
Muza, muza...
Personality-ciekawe osobistosci
Szablony
Z zakamarkow internetu
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||